Wesoła, ul. Wiosny Ludów 46, 41-408, tel. 032 222 32 81

 

Strona główna
Patronka
Bp Piotr Greger
Ogłoszenia
Intencje
Informacje
Kancelaria
O Parafii
Duszpasterze
Grupy
Wydarzenia
Roczne
Sprawozdanie
Galeria

 

Fatima przed Objawieniami

Fatima była niewielką osadą pośród gór, zamieszkałą przez ludzi pracujących ciężko na polach, dzieci zajęte wypasem owiec i niewiasty zamknięte w ciasnych domkach, spędzające czas na tkaniu i przędzeniu.

Zamiast historii, Fatima szczyci się legendą, wedle której jej nazwa, bez najmniejszej wątpliwości pochodzenia arabskiego, miała pochodzić od imienia jakiejś szlachetnie urodzonej damy dworskiej.

Legenda mówi, że w czasach, kiedy cała Portugalia na południe od Tagu była jeszcze w jarzmie muzułmańskim, pewnego pięknego czerwcowego poranka - a dokładnie dnia 24 tego miesiąca, a roku 1158 - wspaniały orszak arabskich dam i rycerzy wyruszył z zamku Alcàcer do Sal i skierował się ku rzece Sado, by uczcić dzień świętego Jana Chrzciciela.

Mknęli żwawo, kiedy ni z tego ni z owego z zasadzki runął na nich hufiec rycerzy portugalskich prowadzonych przez Don Gonçalo Herminguesa, zwanego Postrachem Maurów, a ten przydomek wystarczająco wyjaśnia, co to był za mąż. Zaskoczony orszak rozproszył się; większość rycerzy padła w trakcie krótkiej, rozpaczliwej potyczki; ci, którzy przeżyli, zostali, wraz z kilkoma damami, pojmani i zaprowadzeni do Santarém przed oblicze Don Alfonso Henriquesa, założyciela portugalskiej monarchii, prowadzącego wojnę przeciwko Półksiężycowi. (c.d.)

Król pochwalił śmiałość swoich rycerzy i - jak to było wówczas w zwyczaju, a przynajmniej jak jest w zwyczaju w legendach - zapytał Postracha Maurów, wodza wyprawy, jakiej nagrody sobie życzy.

- Zaszczytu służenia tobie, Panie - odparł Don Gonçalo. - Ale na pamiątkę tego dnia ośmielam się prosić cię o rękę Fatimy.

Fatima była oczywiście najpiękniejszą i najszlachetniejszą z pojmanych dam, córką Vali z Alcàcer. Król zgodził się, ale - jak przystało na szlachcica - pod warunkiem, że dama zgodzi się zostać żoną Don Gonçala i nawróci się na prawdziwą wiarę.

Fatima zgodziła się, nauczyła się zasad naszej wiary, przyjęła święty chrzest, zmieniając przy tym swoje arabskie imię na Cureana, i poślubiła Postracha Maurów, któremu król w podarku weselnym dał miasteczko Abdegas, a Don Gonçalo w hołdzie dla małżonki zmienił tę nazwę na Oureana, dzisiaj Ourém.

Oureana - mówi dalej legenda - umarła w kwiecie lat i Don Gonçalo, który, jeśli sądzić po przydomku, musiał być wojownikiem raczej pozbawionym skrupułów, popadł w takie przygnębienie, że pociechę mógł znaleźć tylko w religii; i wstąpiwszy do zakonu świętego Bernarda osiadł w opactwie Alcobaça wzniesionym przez tego samego króla Alfonsa trzydzieści kilometrów od Ourém dla uczczenia zwycięstwa nad niewiernymi.

Kilka lat później opat klasztoru, który w miejscu odległym od Ourém o sześć kilometrów wybudował kościół ku czci Matki Boskiej i mały klasztor, kazał przynieść tam doczesne szczątki Oureany. Od tego czasu to miejsce nazywa się Fatima.

Nie wiadomo, ile prawdy mieści się w tej legendzie, ale jest piękna i zasługiwała na to, żeby ją opowiedzieć. (c.d.)

Historia Fatimy aż do 1917 - historia ośmiu wieków - jest prawie cała w niej zawarta.

Ale począwszy od 1917 roku wszyscy wiedzą, że Fatima należy do diecezji Leiría, że jest położona w łańcuchu górskim Estrella, a dokładniej w jego odnodze Aire, 130 kilometrów na północ od Lizbony i niedaleko od stacji kolejowej, prawie w samym geograficznym środku Portugalii.

Wiedzą przede wszystkim, że od roku 1917 zaczęła się jej historia, historia utkana z cudów, nie zaś z legend. Dzięki tym cudom, jej przeznaczeniem - nierozdzielnie związanym z Imieniem, z którym żadne imię śmiertelnej istoty nie może się równać choćby w przybliżeniu - jest sława i promieniowanie przez wieki. Opowiada ona ludziom nowe orędzie zbawienia obwieszczone przez Tę, którą ludy wychwalają i czczą jako Matkę Boską z Fatimy.

Dzisiejsza Fatima nie ma granic i nie ma na całym świecie warg, które nie wymawiałyby z miłością tego imienia, nie ma zatroskanego serca, które nie wzdychałoby do Fatimy z tęskną nadzieją.

Jeden jedyny fakt rozsławił tę nazwę. Fakt, że Najświętsza Panna sto lat temu zstąpiła na tę błogosławioną ziemię, by rozmawiać z trójką małych dzieci i przekazać światu orędzie nadziei, miłości i pokoju.

"Fatima", I. Felici.